Heh... Po ostatniej dostawie sprzętu namnożyło nam się zbędnych pudełek... Ktoś wreszcie wpadł na genialny pomysł, że trzeba by je wreszcie wynieść, a żeby trochę odciążyć nasze panie - konserwatorki powierzchni płaskich postanowiliśmy wynieść wspomniane pudełka... Jak wiadomo trzeba zawsze sobie utrudniać zadania proste... Wpadłem na pomysł stworzenia wieży z pudełek od płyt głównych... Moi współpracownicy od razu podchwycili pomysł i stworzyliśmy trzy imponujące konstrukcje taśmowo-klejąco-kartonowe... Ja byłem dumny ze swojej bop była najwyższa... Ruszyliśmy w drogę z drugiego piętra na parter... Na początku niosłem swoje dzieło na ramieniu ale po paru krokach zacząłem słyszeć niepokojące zgrzyty odklejającej się taśmy klejącej... Musiałem swoją wieżę nieść pionowo co jak można się domyślić przy jej wysokości było trudne do realizacji... Ale dobry informatyk sobie zawsze poradzi...
Od budynku do pojemnika na śmieci mamy jakieś sto metrów i przy końcu musiałem przyspieszyć bo to co nieuniknione zaczęło się ziszczać... Zgrzyt... Zgrzyt... Pod samym śmietnikiem cała konstrukcja legła w gruzach!
I dobrze bo by się nie zmieściła w pojemniku...
Uf praca w dziale informatyki to same wyzwania....
Piątek, kwiecień 22. 2011
Radosna twórczość informatyków
(Strona 1 z 1, łącznie 1 wpisów)


